Przełom w wykrywaniu jaskry dzięki algorytmowi

Podczas niedawno zakończonej konferencji okulistycznej GlauCat zaprezentowano technologiczny przełom w wykrywaniu jaskry. Opracowana pod przewodnictwem prof. Jerzego Szaflika metoda badania korzysta ze sztucznej inteligencji, jest szybka i określa grupę badanych, u których nie stwierdza się zmian jaskrowych oraz grupę badanych podejrzanych o wystąpienie jaskry, którzy powinni być pilnie zbadani przez okulistę.

OKULISTYCZNE INNOWACJE

II Międzynarodowa Konferencja Jaskrowo-Zaćmowa GlauCat zgromadziła aż pięciuset okulistów z Polski i zagranicy, którzy mieli okazję zapoznać się z najnowszymi osiągnięciami w terapii jaskry (glaucoma) i zaćmy (cataracta). Szczególnie dobrze przyjęto prezentację polskiego, nowatorskiego programu badań przesiewowych w jaskrze. E-jaskra, bo taką nazwę roboczo otrzymał projekt, posiłkuje się algorytmem komputerowym w procesie diagnostycznym. Ma ona zrewolucjonizować wykrywalność schorzenia w Polsce.

WYKRYĆ JAK NAJWCZEŚNIEJ

A ta jest na bardzo niskim poziomie. Jaskra, druga najczęstsza przyczyna utraty wzroku, może rozwijać się nawet u ponad 900 tys. Polaków – najczęściej po 55 roku życia. Jednak jej leczeniu poddaje się zaledwie 350 tysięcy. Dodatkowo, aż 70 proc. przypadków jaskry wykrywanych jest zbyt późno, by powstrzymać pogłębianie się schorzenia i zachować wzrok. Kluczowe jest bowiem wczesne rozpoznanie choroby, która w początkowym stadium nie daje żadnych alarmujących objawów. To właśnie dlatego okuliści nazywają jaskrę cichym złodziejem wzroku – kiedy symptomy schorzenia zauważa sam pacjent, cofnięcie zmian chorobowych jest już niemożliwe.

PRZYSZŁOŚĆ BADAŃ PRZESIEWOWYCH

Wyjściem z sytuacji są badania przesiewowe w jaskrze, które każda osoba po 55. roku życia powinna wykonywać co najmniej raz na dwa lata. By choć zbliżyć się do tego standardu, muszą one być szeroko dostępne, nieodpłatne bądź tanie i gwarantować wiarygodne wyniki. Takich badań w kierunku jaskry dotąd w Polsce brakowało, ale zmienić ma to rewolucyjny program e-jaskra. W wyniku przeprowadzonego badania uzyskana informacja dzieli badanych na osoby bez cech uszkodzenia jaskrowego w nerwie wzrokowym i osoby podejrzane o jaskrę, wymagające pełnej diagnozy okulistycznej.

OKULIŚCI I INFORMATYCY

Metodę opracowała interdyscyplinarna grupa fachowców – lekarzy i specjalistów techniki komputerowej – pod przewodnictwem wybitnego okulisty, profesora Jerzego Szaflika. Jak działa e-jaskra? Na podstawie barwnego zdjęcia dna oka (samoistne rozszerzenie źrenicy uzyskuje się dzięki zaciemnieniu pomieszczenia do badania) komputer przypisuje pacjenta do kategorii „zdrowej” lub „chorej”. Algorytm tej kwalifikacji działa w oparciu o tzw. sieć neuronową i posiada zdolność do głębokiego uczenia się. Punktem wyjścia do tworzenia sieci było 2 500 zdjęć dna oka pacjentów jaskrowych i bez jaskry dostarczonych przez Poradnię Jaskrową Klinicznego Szpitala Okulistycznego i Centrum Mikrochirurgii Oka „Laser” w Warszawie. Dzięki nim algorytm zyskał umiejętność odróżniania zdjęć osób podejrzanych o jaskrę od tych zdrowych z trafnością sięgającą 80 proc. i rosnącą z każdym kolejnym badaniem. Co więcej, trafność ta już okazała się podobna do oceny wstępnej prowadzonej przez okulistów.