Nowoczesne leczenie arytmii za pomocą cewników HD Grid

Leczenie arytmii jeszcze kilka lat temu było dużo trudniejsze, a czasami wręcz niemożliwe. Obecnie nowoczesne elektrody używane w trakcje zabiegów ablacji arytmii mogą zebrać w sercu w ciągu jednego cyklu nawet kilkanaście pobudzeń elektrycznych. Z kolei systemy mapowania trójwymiarowego w krótkim czasie analizują aż kilkadziesiąt tysięcy punktów. Dzięki temu leczenie nawet najbardziej złożonych arytmii jest dziś możliwe i bardziej skuteczne.

Co to jest ablacja

Ablacja to wiodąca i wciąż rozwijająca się metoda leczenia zaburzeń rytmu serca, która polega na unieszkodliwieniu fragmentów tkanek serca, odpowiadających za powstawanie arytmii. W czasie zabiegu stosowane są specjalne cewniki – tzw. elektrody ablacyjne. Wykonuje się nimi w sercu aplikacje energii (prąd o częstotliwości radiowej lub niska temperatura) pozwalające na usunięcie arytmii.

To terapia skuteczniejsza w utrzymaniu prawidłowego rytmu zatokowego niż jakakolwiek forma leczenia lekami, mająca niski wskaźnik powikłań, zmniejszająca ryzyko powikłań związanych z migotaniem przedsionków, łagodząca objawy i znacznie poprawiająca jakość życia pacjenta. Co więcej, pomimo kosztów związanych z tą formą leczenia, może to być metoda opłacalna, dzięki zmniejszeniu potrzeby nieplanowanych wizyt lekarskich i ogólnych kosztów opieki zdrowotnej. To bardzo istotne z punktu widzenia polskiego systemu ochrony zdrowia – tłumaczy dr hab. n. med. Oskar Kowalski.

Leczenie arytmii atypowych kiedyś i dziś

W związku ze starzeniem się społeczeństwa i licznymi chorobami współistniejącymi, pojawia się stale rosnąca liczba pacjentów z coraz bardziej złożonymi arytmiami serca. Występujące przypadki arytmii są atypowe, czyli nie mające jasnej definicji w EKG. Ich rodzaj lekarze są w stanie określić tak naprawdę dopiero w trakcie zabiegu ablacji.

Pacjent skierowany do ablacji migotania przedsionków może w rzeczywistości cierpieć na atypowe trzepotanie przedsionków, które abluje się w sposób zupełnie inny. Konieczna jest odmienna strategia zabiegowa i poszukiwanie innego celu niż typowej w leczeniu migotania przedsionków izolacji żył płucnych – wyjaśnia dr hab. n. med. Oskar Kowalski, prof. SUM, kierownik Pracowni Elektrofizjologii i Symulacji Serca Śląskiego Centrum Chorób Serca w Zabrzu.

Leczenie arytmii atypowych jeszcze kilka lat temu była ograniczona. Brakowało możliwości technologicznych, przez co wielokrotnie lekarze byli bezradni. Pierwsze systemy elektroanatomiczne nie pozwalały na dokładne zlokalizowanie źródeł zaburzonego przewodzenia impulsów w sercu i prześledzenie charakteru arytmii. Jednak na przestrzeni ostatnich kilku lat dokonał się imponujący postęp technologiczny.

Nowoczesne leczenie arytmii

Systemy do trójwymiarowego mapowania serca, które są obecnie wykorzystywane podczas zabiegów ablacji podłoża arytmii, mają coraz bardziej zaawansowane i „inteligentne” algorytmy. Nie mniej imponujący jest także rozwój specjalnych elektrod do mapowania arytmii, które dzięki dużej czułości potrafią odnaleźć w sercu mikrosygnały, których dawniej trudno było zauważyć.

Coś, co kiedyś widzieliśmy jako bliznę, dzisiaj jesteśmy w stanie odczytać jako tkankę uszkodzoną, ale wciąż aktywną. Dzięki temu możemy dokładnie prześledzić rzeczywisty przebieg arytmii i sposób jej rozprzestrzeniania się w sercu. Precyzyjnie odnajdujemy miejsce generujące arytmię i dokładnie ten fragment tkanki poddajemy ablacji. To oznacza znaczący wzrost skuteczności tej procedury – mówi prof. Oskar Kowalski.

Rosnący stopień skomplikowania podłoża arytmii wymaga analizy coraz większej liczby informacji i coraz dokładniejszych pomiarów sygnałów wewnątrzsercowych. Współczesne systemy elektroanatomiczne, dzięki stale rosnącej zdolności obliczeniowej i coraz lepszemu oprogramowaniu komputerów,  pozwalają w szybki, skuteczny i coraz bliższy rzeczywistości sposób zobrazować serce pacjenta opanowane arytmią. Kolorowe obrazy, uzyskane z połączenia pomiarów zjawisk fizycznych i grafiki komputerowej, dostarczają lekarzom wielu istotnych z punku widzenia elektrofizjologii informacji i danych. Coraz szybsze przetwarzanie i zbieranie informacji to cecha nowoczesnych systemów elektroanatomicznych, dzięki czemu w kilka sekund uzyskuje się dokładne mapy elektroanatomiczne serca, a zabiegi ablacji stają się skuteczniejsze.

Gęste mapy w trójwymiarze

Jeszcze kilka lat temu trójwymiarowe mapy jam serca tworzono z około 100-150 punktów, które miały oddawać zarówno kształt, jak i sposób aktywacji elektrycznej. Dziś nowoczesne systemy mapowania serca w 3D pozwalają w krótkim czasie zebrać nawet kilkadziesiąt tysięcy takich punktów. Dodatkowo, zebrane punkty są analizowane przez pryzmat dużo większej czułości, a specjalne algorytmy automatycznie analizują przebieg zaburzeń rytmu serca i wskazują miejsca, w których najprawdopodobniej indukowana jest arytmia.

Krótsze zabiegi

W obszarze ablacji podłoża arytmii na przestrzeni ostatnich lat zmienił się także czas realizacji procedur. Dzięki większym możliwościom systemów elektroanatomicznych i elektrod wielopolowych, które w jednym cyklu zbierają nawet kilkanaście pobudzeń, lekarze są w stanie znacząco skrócić czas zabiegu, dzięki czemu jest on dla pacjenta bardziej komfortowy i bezpieczny.

Przykładem narzędzia wykorzystywanego w Śląskim Centrum Chorób Serca w Zabrzu jest cewnik ablacyjny HD Grid. Ma on trzy korzystne cechy.

– Po pierwsze, są wielopolowe, czyli za jednym przyłożeniem elektrody do ściany serca zbieramy od razu kilkanaście punktów tworzących trójwymiarowy model jamy serca. Po drugie, same elektrody odbierające sygnały elektrycznego pobudzenia serca umieszczone na cewniku są stosunkowo niewielkie, a system potrafi znacznie lepiej różnicować choćby niewielki sygnał od szumu. W związku z tym cewniki zbierają prawdziwe sygnały o dużo mniejszej amplitudzie. Oznacza to, że trójwymiarowe mapy są znacznie bardziej dokładne, a jednocześnie powstają szybciej. Co więcej, cewniki HD Grid są bardzo delikatne. W praktyce oznacza to minimalizację ryzyka powikłań okołozabiegowych i większe bezpieczeństwo pacjenta – wyjaśnia prof. Oskar Kowalski.