Drony w branży medycznej – zastosowanie w czasie pandemii

Pandemia koronawirusa pokazała, że zapotrzebowanie na e-zdrowie, usługi cyfrowe i automatyzację jest duże i zarówno pacjenci, jak i służba zdrowia są na nie gotowe. Światowe trendy też idą w tym kierunku, pokazując, że technologia w branży zdrowotnej się sprawdza oraz redukuje problemy personalne i finansowe. Takim rozwiązaniem są drony w branży medycznej, które mogą wspierać służby w walce z wirusem.

Zapotrzebowanie na drony w czasie pandemii

Dobrym sprawdzianem dla dronów był początek pandemii, w czasie której okazały się przydatnym narzędziem. Wykorzystywane przez służby medyczne do dostarczania różnych materiałów, w tym materiałów biologicznych, próbek, transportu krwi, a także niezbędnych leków, gwarantowały zachowanie wszelkich środków bezpieczeństwa, w przeciwieństwie do tradycyjnej karetki. Ponadto dużą rolę grał tutaj czas, wygoda i mniejszy koszt.

Drony były również wykorzystywane do kontroli osób przebywających na domowej kwarantannie, rozpylania środków dezynfekujących, informowały o stanie zagrożenia, konieczności noszenia masek ochronnych czy – wyposażone w kamery termowizyjne – do wychwytywania osób z podwyższoną temperaturą ciała. W Polsce dronem transportowano także próbki do badań na obecność wirusa SARS-CoV-2.

Drony w branży medycznej

Drony zmieniają oblicze branży medycznej. Transportują nie tylko artykuły higieniczne i próbki krwi, wykorzystuje się je nawet do przewożenia narządów, co w porównaniu z karetką jest bardziej bezpiecznie, z zachowaniem wszystkich reguł antyseptycznych, bezpieczeństwa epidemicznego oraz środków ochrony osobistej pracowników.

Drony zapewniają nie tylko sterylne dostarczanie z miejsca na miejsce, mogą także transportować leki, próbki badań, krew i narządy. W 2019 roku dron Uniwersytetu w Maryland dostarczył nerkę, którą z powodzeniem przeszczepiono pacjentowi cierpiącemu na poważną chorobę nefrologiczną. Był to pierwszy w historii bezzałogowy statek powietrzny dostarczający ludzki narząd. Drony mogą też być stosowane w transporcie chorych i poszkodowanych, np. w wypadkach drogowych.

Te wszystkie działania pokazują, że służba zdrowia jest zainteresowana automatyzacją i nieuchronnie do tego zmierza. W Polsce po raz pierwszy użyto drona do transportu próbek krwi do badań na obecność koronawirusa w kwietniu w Warszawie. Przewieziono je ze szpitala MSWiA przy ul. Wołoskiej do Centralnego Szpitala Klinicznego UCK WUM przy ul. Banacha.

W tej chwili trwają prace nad opracowaniem infrastruktury i logistyki, żeby takich operacji mogło być więcej – zapowiada Małgorzata Darowska, pełnomocnik ministra infrastruktury. – Na szeroką skalę przeloty dronów będą mogły się odbywać dopiero, kiedy opracujemy wymagania logistyczne, infrastrukturalne, ale także całą logistykę ruchu bezzałogowego w terenach miejskich i poza terenami zurbanizowanymi.

Autostrady dla dronów

W połowie września 2020 roku na obszarze Centralnoeuropejskiego Demonstratora Dronów odbył się test systemu BFPaaS (Beyond Visual Line of Sight [BVLOS] Flight Planning as a Service) do oceny ryzyka lotów dronami. To innowacyjne narzędzie, które w przyszłości może pomóc przy planowaniu misji dronami poza zasięgiem wzroku czy lotów autonomicznych. Trwają też pilotaże we współpracy z Polską Agencją Żeglugi Powietrznej i Urzędem Lotnictwa Cywilnego. Mają usprawnić koordynację większej liczby lotów dronów w przestrzeni publicznej oraz lepiej zintegrować lotnictwo załogowe z bezzałogowym, co przełoży się na większe bezpieczeństwo.

Tego typu rozwiązania są konieczne, zwłaszcza że tylko w Polsce może być już 250 tys. dronów, w większości komercyjnych.

– Musimy wytyczyć drogi, takie autostrady, żeby ten ruch mógł odbywać się bezpiecznie z akceptacją społeczną i tam, gdzie jest rzeczywiście biznesowe zapotrzebowanie na te rozwiązania – tłumaczy pełnomocnik ministra infrastruktury.

Podobna autostrada dla dronów o długości 8 km ma powstać w Wielkiej Brytanii. Jeśli się sprawdzi, cały kraj ma zostać objęty podniebną siatką dróg. Ma to zwiększyć bezpieczeństwo lotów bezzałogowymi statkami powietrznymi, zwłaszcza wykorzystywanymi w transporcie. Podobne rozwiązania mogą być wprowadzone na całym świecie, wówczas drony mogłyby latać znacznie częściej, a przy tym zminimalizowane byłoby ryzyko kolizji z samolotami pasażerskimi.

– Testy, pilotaże przedwdrożeniowe odbywają się, natomiast istotą rzeczy jest to, żebyśmy czym prędzej ustanowili oficjalne pilotaże, które będą przygotowywały nas do wdrożenia dronów jako narzędzia medycznego –podkreśla Małgorzata Darowska.